11 września 2012

Tatry Wysokie (Fotograficzna wędrówka na Rysy)

Zgodnie z obietnicą, zamieszczam fotografie jednego z piechurków - uczestnika naszej wyprawy na Rysy. Wypada zacząć od słów uznania za to, że taszczył swój nielekki sprzęt na taką wysokość i po tak ostrej stromiźnie. Efekt jego pracy - widoczny poniżej - jest co najmniej olśniewający. Przenieśmy się zatem ponownie na szlak prowadzący ku Rysom. Poczujmy piękno wysokogórskiego otoczenia, zagłębmy się we wszelkie jego uroki, a także rozkoszujmy się panoramami szerokimi po horyzont. Dzięki tym zdjęciom możemy uczynić to jeszcze łatwiej!

Morskie Oko wraz z okalającymi je szczytami widziane ze schroniska. Od prawej: szpiczasty Mnich, Cubryna, Mięguszowiecki Szczyt Wielki (najwyższy - 2438 m), M. Sz. Pośredni, M. Sz. Czarny
Ponownie Morskie Oko i słynny na całą Polskę pejzaż - tym razem widziany z poziomu jeziorka
Od lewej: siodło będące Szpiglasową Przełęczą, Miedziane (2233 m) oraz Opalony Wierch (2115 m). Gdy tafli Morskiego Oka nie zakłócają żadne fale, zamienia się ono w istne lustro. Efekt niesamowity.


Morskie Oko widziane spod progu skalnego, za którym ukryty jest Czarny Staw pod Rysami widziany poniżej

Czarny Staw pod Rysami, w tle Miedziane i Opalony Wierch
W trakcie wędrówki na Rysy jest wiele miejsc, z których możemy podziwiać oba jeziorka jednocześnie
Szlak na Rysy to też sporo trudności do pokonania jak choćby łańcuchy, których łączna długość sięga kilkuset metrów
Z każdym postawionym krokiem widoki poszerzają się, Rysy już naprawdę blisko, adrenalina wzrasta...
Tuż, tuż pod Rysami, za chwilę otworzą się widoki na całe Tatry! Na pierwszym planie Mięguszowieckie Szczyty, których kształt diametralnie zmienił.
W pewnej chwili spokój zakłócił obiekt latający

Panorama ze słowackich Rysów w kierunku zachodu. Na pierwszym planie, przeludniony polski wierzchołek Rysów, za nim zaś istne morze szczytów. Po kliknięciu na fotografię, obraz powiększy się.
Ponownie widok w kierunku zachodnim z tą jednak różnicą, że pejzaży nie zasłaniają polskie Rysy. Po lewej widoczne Żabie Stawy Mięguszowieckie obok których prowadzi słowacki szlak na Rysy. Po prawej zaś Czarny Staw pod Rysami oraz Morskie Oko. W górze zaś grań Mięguszowieckich Szczytów, po prawej grań Orlej Perci, po lewej wystający na końcu Krywań zaś na samym końcu łagodne z pozoru Tatry Zachodnie. Po kliknięciu na fotografię, obraz powiększy się.
Zachodzące Słońce dało przepiękny spektakl...
Morskie Oko w tonacji zachodzącego Słońca...

9 komentarzy:

  1. Masz niesamowite szczęście do pogody!

    OdpowiedzUsuń
  2. Od niespełna roku noszę się wciąż z zamiarem rozpoczęcia swojej przygody z górami. Mam nadzieję, że niedługo uda mi się w końcu, a takie zdjęcia jeszcze bardziej zachęcają!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za sympatyczne głosy!

    @Anonimowy: Istotnie, chyba największą zaletą wypraw górskich na własną rękę jest możliwość wyboru terminu tak aby pogoda była "zaklepana". W Tatrach nie zawsze jest to takie łatwe. Pamiętam choćby 2011 r. i wielokrotne próby zorganizowania rajdu na Bystrą. Początek lipca upłynął pod znakiem opadów śniegu(!), później nadszedł front z wielodniowymi deszczami,aż w końcu po miesiącu przekładania, udało się pojechać dopiero 3 sierpnia...

    @grejfrut Zbliża się lato! W Beskidach, śnieg już stopniał, jeśli tylko nadarzy się wolny weekend to myślę że odrobina samozaparcia może zrodzić mnóstwo emocji i niezapomnianych wrażeń. Jeżeli nie mieszkasz daleko od Karpat tudzież Sudetów to może na początek wystarczy krótka jednodniowa wędrówka? Będąc ciekawą górskich przygód może właśnie wtedy złapiesz bakcyla i zrodzi się fantastyczna miłość do gór? Myślę, że warto spróbować i się przekonać. Warto! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć! Odnoszę się do całości bloga - jest świetny, bardzo fajnie piszesz, z takim pozytywnym spojrzeniem na świat i bez cienia buractwa (czasami spotykanego w zatłoczonych Tatrach) ;) Tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam tam tydzień później, i była już... zima :(

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania =)